Okropne regały półkowe

Leżę już drugi tydzień w łóżku. Mogę jedynie cieszyć się, że mam dostęp do Internetu i mogę swobodnie surfować sobie po wirtualnym świecie. Tym bardziej, że nie wstaję z łóżka jeśli naprawę nie muszę. Wszystkiemu winne są regały półkowe. Bardzo ciężkie regały półkowe, które musiałem przenosić i czyścic na polecenie mojego kierownika w supermarkecie, w którym pracuję. Niestety nie przekonały go moje argumenty, że regały są ciężkie i powinniśmy we dwóch je przenosić. Na nic zdała się argumentacja, że od dziecka zabroniono mi noszenia ciężkich przedmiotów. Powiedział, że to polecenie służbowe i jak go nie wykonam to mogę stracić pracę. Zależało mi na tej pracy, chociaż szczerze powiedziawszy teraz to za nic bym się nie podjął czyszczenia i przenoszenia tych regałów. Zaraz przy pierwszym poczułem ból w krzyżu, no ale jakoś sobie radziłem. Niestety w pewnym momencie coś mi strzeliło w krzyżu i nie mogłem nawet wstać. Pomogli mi klienci, którzy przenieśli mnie do biura na wygodny fotel. Lekarz powiedział, że naderwałem mięśnie, i że byłem blisko poważniejszej kontuzji. Przez dwa tygodnie muszę leżeć w łóżku i mam zabronione dźwiganie czegokolwiek przez najbliższe miesiące. Coś czuję, że nie przedłużą mi umowy w supermarkecie, bo oni to potrzebują właściwie koni pociągowych, a nie ludzi do pracy.